kurwa
chcę
umrzeć
ja
pierdolę
pomocy
nie no
nic mi nie pomoże
X D
czuję się
jestem
taki samotny
że to jest kurwa żart
nie wiem czy to przez te tabletki
czy nie
ale boże
jest mi tak ciężko
tak mi kurwa ciężko
nie daję rady
naprawdę
jestem sammmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmkurwa
ale ja jestem żałosny że to chuj
nie wierzę
chyba nawet tego nie udostępnie
nie no
udostępnie
bo potrzebuję atencji
nie chce mi się nawet tego pisać
bo to i tak nic nie daje
boże jestem w takiej jebanej dziurze
i czuję że wszyscy mnie powoli opuszczają
i to wszystko przeze mnie
naprawdę
kurwa przeze mnie
i to jest jebany fakt
jestem ścierwem
ufam każdej osobie żeby się do niej przywiązać
i nie być samotnym
bo tego się właśnie boję najbardziej
o i zgadnij co
jestem
haha
nawet to mi nie wychodzi
czy ktokolwiek to przeczyta w ogóle
jak to przeczytałeś do teraz to weź mi napisz na privie
będzie mi milutko
bo przez chwilę pomyślę że kogoś obchodzę
tak
jestem taki łasy na atencję
że proszę o nią w takim wysrywie
jestem żałosny
przepraszam
nie musisz tego robić
w sumie i tak byś nie zrobił
jurwakurawkurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwakurawkaurwakurwakurawkurwakurwkurwkaurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwkaurwakurawkurwrakurwakurwkurwkukurwakurwakurwakurwakurwakurwarkurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwa
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
nie zasługuję w sumie na żadną atencję
ale i tak to robię
poczuję się pewnie gorzej przez to no ale cóż
i tak nie mam już nic do stracenia
nie chciało mi się pisać kolejnego pretensjonalnego opowiadania czy innego gówna
bo po prostu chcę powiedzieć że czuję się jak gówno
hopenobodydiscoversit
środa, 20 lutego 2019
czwartek, 1 listopada 2018
wysryw kurwa debila jebanego
kurwa czemu nie mam motywacji do niczego
czemu nie mam motywacji do nauki
do tworzenia
do pisania
do czegokolwiek
mimo że chciałbym
i mam wiele pomysłów
jedyne co robię to słucham muzyki
i tyle
jestem okropny
nienawidzę się
za:
to jaki jestem
to jaki będę
i to jaki byłem
nie potrafię gadać z ludźmi
nie potrafię robić nic dobrze;
nie potrafię się uczyć
nie potrafię pisać
nie potrafię robić zdjęć
nie potrafię rysować
nie potrafię malować
nie potrafię żyć
nie potrafię funkcjonować
jak normalny człowiek
jestem sztuczny
bo się siebie wstydzę
i wiem że nikt mnie nie zaakceptuje
a boję się stracić znajomych
i być znowu
sam
chociaż teraz i tak czuję samotny
jak zawsze
nic nowego
leżę
i płaczę
jak największe ścierwo ludzkie
którym po części jestem
i jest to chyba jedyna rzecz
o której nie wstydzę się mówić
i którą mogę powiedzieć z pewnością
bo niestety o wszystkim innym nie mogę
jak na przykład o tym
czy mam depresję
czy jestem sobą przy znajomych
czy jestem sobą gdy jestem sam na sam ze
sobą
kiedy się nienawidzę
kiedy rozmawiam z kimś nieznanym
chyba nawet to upublicznię
bo i tak nikogo nie obchodzi to co piszę
tak więc mogą równie dobrze przeczytać jak nad sobą lamentuję
i się żalę nad każdym aspektem mojego życia
nie obchodzi mnie czy czytając to czujesz odrazę
albo żałość
albo niezręczność
albo cokolwiek
bo czuję się teraz milion razy gorzej
co w sumie nie jest nowością
czemu jestem taki spierdolony
i szukam kogokolwiek kto by mi współczuł
potrzebuję zrozumienia
potrzebuję akceptacji
potrzebuję miłości
chyba
nawet kurwa tutaj nie jestem pewien
jestem na siebie taki wkurwiony
nie wiem nawet czy jestem do końca kreatywny czy próbuję być na siłę pretensjonalny
znowu zjada mnie coś od środka
pewnie pokażę to gówno psychologowi
i będę się tego wstydził
ale nie obchodzi mnie to
wow kurwa naprawdę oliwier ale jesteś edgy
zajeb się
wiem myślę o tym
jeśli to upublicznię to będzie znaczyło że naprawdę szukam współczucia
jebany atencjusz
debil
zjeb
idiota
chuj
pierdolony
czy naprawdę to o sobie myślę?
no cóż
trudno
zawsze czuję że wszyscy nie są prawdziwi
że nienawidzą mnie
tam w środku
czuję jakbym wisiał na skarpie
i jakby każdy z nich miał patyk
i tykał mnie nim lekko przybliżając mnie do upadku
wiem że prędzej czy później mnie znienawidzą
jak każdy
bo jestem niczym
boję się że po konkursie na który wysłałem swoje rzeczy stracę całą swoją motywację
napawa mnie to strachem jak nie wiem
czy ja mam to jakoś zakończyć
bo ja nie wiem
to i tak jest taki chwilowy wysryw i zapewne za niedługo to usunę
może jak ktoś to przeczyta to chociaż trochę zobaczy jak czuję się naprawdę
a nie tego zjeba którego widzi na co dzień
haha patrzcie jaki jestem ironiczny
dobre weź pierdolnij więcej tej ironii
chociaż czy ja naprawdę nie jestem taki sarkastyczny
nie wiem
kurwa
nic nie wiem
to jak z tego cytatu
że
wiem że nic nie wiem
no mądre w chuj
ja pierdolę dobra już mi lepiej
jak kiedyś będziesz umierać to polecam napisać coś takiego
ale lepiej nie pokazuj innym
w sumie jak do udostępnię na fejsie to będzie druga
i nikt tego nie zobaczy
joł
czemu nie mam motywacji do nauki
do tworzenia
do pisania
do czegokolwiek
mimo że chciałbym
i mam wiele pomysłów
jedyne co robię to słucham muzyki
i tyle
jestem okropny
nienawidzę się
za:
to jaki jestem
to jaki będę
i to jaki byłem
nie potrafię gadać z ludźmi
nie potrafię robić nic dobrze;
nie potrafię się uczyć
nie potrafię pisać
nie potrafię robić zdjęć
nie potrafię rysować
nie potrafię malować
nie potrafię żyć
nie potrafię funkcjonować
jak normalny człowiek
jestem sztuczny
bo się siebie wstydzę
i wiem że nikt mnie nie zaakceptuje
a boję się stracić znajomych
i być znowu
sam
chociaż teraz i tak czuję samotny
jak zawsze
nic nowego
leżę
i płaczę
jak największe ścierwo ludzkie
którym po części jestem
i jest to chyba jedyna rzecz
o której nie wstydzę się mówić
i którą mogę powiedzieć z pewnością
bo niestety o wszystkim innym nie mogę
jak na przykład o tym
czy mam depresję
czy jestem sobą przy znajomych
czy jestem sobą gdy jestem sam na sam ze
sobą
kiedy się nienawidzę
kiedy rozmawiam z kimś nieznanym
chyba nawet to upublicznię
bo i tak nikogo nie obchodzi to co piszę
tak więc mogą równie dobrze przeczytać jak nad sobą lamentuję
i się żalę nad każdym aspektem mojego życia
nie obchodzi mnie czy czytając to czujesz odrazę
albo żałość
albo niezręczność
albo cokolwiek
bo czuję się teraz milion razy gorzej
co w sumie nie jest nowością
czemu jestem taki spierdolony
i szukam kogokolwiek kto by mi współczuł
potrzebuję zrozumienia
potrzebuję akceptacji
potrzebuję miłości
chyba
nawet kurwa tutaj nie jestem pewien
jestem na siebie taki wkurwiony
nie wiem nawet czy jestem do końca kreatywny czy próbuję być na siłę pretensjonalny
znowu zjada mnie coś od środka
pewnie pokażę to gówno psychologowi
i będę się tego wstydził
ale nie obchodzi mnie to
wow kurwa naprawdę oliwier ale jesteś edgy
zajeb się
wiem myślę o tym
jeśli to upublicznię to będzie znaczyło że naprawdę szukam współczucia
jebany atencjusz
debil
zjeb
idiota
chuj
pierdolony
czy naprawdę to o sobie myślę?
no cóż
trudno
zawsze czuję że wszyscy nie są prawdziwi
że nienawidzą mnie
tam w środku
czuję jakbym wisiał na skarpie
i jakby każdy z nich miał patyk
i tykał mnie nim lekko przybliżając mnie do upadku
wiem że prędzej czy później mnie znienawidzą
jak każdy
bo jestem niczym
boję się że po konkursie na który wysłałem swoje rzeczy stracę całą swoją motywację
napawa mnie to strachem jak nie wiem
czy ja mam to jakoś zakończyć
bo ja nie wiem
to i tak jest taki chwilowy wysryw i zapewne za niedługo to usunę
może jak ktoś to przeczyta to chociaż trochę zobaczy jak czuję się naprawdę
a nie tego zjeba którego widzi na co dzień
haha patrzcie jaki jestem ironiczny
dobre weź pierdolnij więcej tej ironii
chociaż czy ja naprawdę nie jestem taki sarkastyczny
nie wiem
kurwa
nic nie wiem
to jak z tego cytatu
że
wiem że nic nie wiem
no mądre w chuj
ja pierdolę dobra już mi lepiej
jak kiedyś będziesz umierać to polecam napisać coś takiego
ale lepiej nie pokazuj innym
w sumie jak do udostępnię na fejsie to będzie druga
i nikt tego nie zobaczy
joł
niedziela, 3 czerwca 2018
why's
why am i the only one around here
why do i feel so distracted
why is it all crumbling under my legs
why do i even do what i do
why am i writing this right now
why am i different
why do i feel like not myself
why is speaking english so relaxing and purifing
why do i fear getting this blog discovered
why is it even a thing
why are there so many why's
why can't i talk so honestly in polish
why do i have so many thoughts
why do i even exist in the first place
why do i feel so empty
why am i so alienated
even though i'm not
why do i even care
do i?
why are so many thought colliding with each other
why am i so
fuck, i can't find a proper word
why do i feel like shit even though my life is pretty good
why am i so ungrateful
why can't nobody love me
why can't nobody see me
like
myself
why do i even try writing anything
even though i can't
like
many other things
why am i going to public this
nobody's gonna see it anyways
why am i grateful for that
or am i
why do i long for others to see this
why is it written in english
why do i feel even freer talking in english
why am i so negative
for myself
and for others
is it me
or not
why can't i find any desire to write a book anymore
why am i so selfless
or selfish
i dunno
why can't i find any answers
maybe it's because of me
why writing like this makes me feel comfortable
even though it isn't
why do i feel so unfulfilled
why can't i talk
in english
in polish
in any
fucking
language
why do i even write this even though i don't feel depressed
maybe just to supress my brain
from thinking
why do i love someone
even though i don't
why do i even think that i love someone
because that's so untrue
why is it becoming less and less longer
why does it feel like some emo kid's writing his depressive thoughts
i'm not so depressed after all
why do i feel like nothing's gonna change
why do i feel like those holidays will be shitty
or do i
i dunno
i don't want to publish this
even though i do
czemu nagle chcę pisać po polsku
mimo, że nie chcę
czemu pisząc po polsku, idzie mi to coraz gorzej
wylewanie moich myśli na papier
papier - elektroniczny
przenoszenie ich na ekran
why do i even spend so much time at home
even though it makes me depressed
and sad
sometimes
why is going out with friends so fun
and i don't even do it
am i a masochist
i can't be
i do really hope that nobody's gonna see it
probably i will just forget about it
and one day
it will just pop out from somewhere
and i will just think about how stupid i used to be
why do i feel like god's not a thing
why can't i stop writing these stupid thoughts
i could just go on and on
without stopping
even though it's all just shit
it's not even a poem
it's not even anything somebody would want to read
maybe it's just for me
my salvation
why do i feel like writing a book
and at the same time not having any desire to do so
i'm not going to read any of this right now anyways
hello, me who-knows-how-old
i dunno if i really want myself to read it in the future
but it would be fun
wouldn't it?
how to end this never-stopping cycle of questions
without answers
maybe there is no need for a proper ending
maybe i can just end it without saying
just like that
why do i feel so distracted
why is it all crumbling under my legs
why do i even do what i do
why am i writing this right now
why am i different
why do i feel like not myself
why is speaking english so relaxing and purifing
why do i fear getting this blog discovered
why is it even a thing
why are there so many why's
why can't i talk so honestly in polish
why do i have so many thoughts
why do i even exist in the first place
why do i feel so empty
why am i so alienated
even though i'm not
why do i even care
do i?
why are so many thought colliding with each other
why am i so
fuck, i can't find a proper word
why do i feel like shit even though my life is pretty good
why am i so ungrateful
why can't nobody love me
why can't nobody see me
like
myself
why do i even try writing anything
even though i can't
like
many other things
why am i going to public this
nobody's gonna see it anyways
why am i grateful for that
or am i
why do i long for others to see this
why is it written in english
why do i feel even freer talking in english
why am i so negative
for myself
and for others
is it me
or not
why can't i find any desire to write a book anymore
why am i so selfless
or selfish
i dunno
why can't i find any answers
maybe it's because of me
why writing like this makes me feel comfortable
even though it isn't
why do i feel so unfulfilled
why can't i talk
in english
in polish
in any
fucking
language
why do i even write this even though i don't feel depressed
maybe just to supress my brain
from thinking
why do i love someone
even though i don't
why do i even think that i love someone
because that's so untrue
why is it becoming less and less longer
why does it feel like some emo kid's writing his depressive thoughts
i'm not so depressed after all
why do i feel like nothing's gonna change
why do i feel like those holidays will be shitty
or do i
i dunno
i don't want to publish this
even though i do
czemu nagle chcę pisać po polsku
mimo, że nie chcę
czemu pisząc po polsku, idzie mi to coraz gorzej
wylewanie moich myśli na papier
papier - elektroniczny
przenoszenie ich na ekran
why do i even spend so much time at home
even though it makes me depressed
and sad
sometimes
why is going out with friends so fun
and i don't even do it
am i a masochist
i can't be
i do really hope that nobody's gonna see it
probably i will just forget about it
and one day
it will just pop out from somewhere
and i will just think about how stupid i used to be
why do i feel like god's not a thing
why can't i stop writing these stupid thoughts
i could just go on and on
without stopping
even though it's all just shit
it's not even a poem
it's not even anything somebody would want to read
maybe it's just for me
my salvation
why do i feel like writing a book
and at the same time not having any desire to do so
i'm not going to read any of this right now anyways
hello, me who-knows-how-old
i dunno if i really want myself to read it in the future
but it would be fun
wouldn't it?
how to end this never-stopping cycle of questions
without answers
maybe there is no need for a proper ending
maybe i can just end it without saying
just like that
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)